yesyes | 04 Luty, 2010 23:36
Sama nie pamiętam który to już raz zaczynam życie od nowa. Bez niego. Chcę żeby tym razem się udało.
Bardzo ciężko mi o moim Włoczykiju zapomnieć, zupełnie nie wiem jak to zrobić? Metoda : zakochaj się znowu zawiodła. Przede wszystkim chciałam napisać coś budującego, żebym miała wrażenie że to nie problemy nastolatek,ale jak widać mentalnie nie wiele urosłam.
Życie daje mi po barach codziennie. I jak na razie nie zanosi się na poprawę.
Jestem sama, włoczykij , już właściwie nie jest mój, ktoś inny o niego dba. Zaraz kończę studia, perspektywy na świetną pracę marne. Myślę o wyjeździe za granicę żeby zarobić ale też i zmienić klimat i dać sobie szanse, na nowy start, bez przeszłości. Za pół roku będę po obronie, bez pracy, faceta , przyjaciół ( nasze drogi coraz bardziej się rozchodzą ). I na myśl o takiej przyszłości jest mi bardzo smutno, bardzo źle. Pewnie zaczełabym teraz płakać, gdyby nie fakt że zafundowałam sobie pół sezonu przyjaciół przed snem ;)
jakoś to musi być, prawda?
Przecież nie przyszłam na świat tylko po to , żeby cały czas żałować że tu jestem?! On by na to nie pozwolił, więc moje życie musi mieć jakiś sens.. o!
| « | Luty 2010 | » | ||||
|---|---|---|---|---|---|---|
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | Sb | Nd |
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
| 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 |
| 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 |
| 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 |